Nie chodzi o stawanie się kimś innym, lecz o rozpoznawanie tego, co już jest obecne.
Wymiar osobisty
Drugi otwiera przestrzeń rozpoznawania samej świadomości — obecności, która nie musi być wytwarzana ani doskonalona.
Nie traktuję tych wymiarów jako przeciwieństw.
Interesuje mnie ich spotkanie.
Praktyka somatyczna, ruch i taniec pozwalają odkrywać to, co zapisuje się i wyraża w naszym doświadczeniu cielesnym. Medytacja zaprasza do rozpoznawania tego, co jest obecne niezależnie od zmieniających się treści doświadczenia.
Perspektywa integralna pomaga mi dostrzegać zarówno odmienność, jak i wzajemne powiązania tych procesów.
Nie chodzi o przekraczanie człowieczeństwa ani o nieustanne doskonalenie siebie. Chodzi o coraz pełniejsze uczestnictwo w życiu — ze świadomością, wrażliwością i zdolnością do działania.
Nic do naprawiania. Nic do dodania. Obecność.